Szczecinek oddycha!

Można powiedzieć, że wreszcie. I fakt ten warto odnotować w gazetach. Różnicę widać gołym okiem i czuć nieuzbrojonym nosem.

Mieszkańcy Szczecinka od lat wyczekiwali ograniczenia uciążliwości związanych z funkcjonowaniem w granicach miasta dużego zakładu produkcyjnego, Kronospanu.

To przedsiębiorstwo znane w branży materiałów drewnopochodnych, produkujące płyty wiórowe, płyty MDF i HDF, czyli mówiąc najprościej panele, blaty i tym podobne.

Kronospan Szczecinek powstał w 1989 roku na bazie istniejących od lat 60-tych Zakładów Płyt Wiórowych, więc mieszkańcy miasta byli przyzwyczajeni do tego typu działalności, ale skala rozwoju Kronospanu, a tym samym wzrost ilości zanieczyszczeń dymowych, pyłowych i zapachowych dawała się we znaki. Nie wdając się w szczegóły i nazwy emitowanych związków chemicznych wystarczy stwierdzić, że po prostu śmierdziało, a opadające pyły były widoczne gołym okiem na parapetach i karoseriach samochodów. A co gorsza, związki takie osiadają też w płucach i kumulują się w organizmach przyczyniając się do chorób i powodując alergie.

Od niedawna, bo od lipca zaszły duże zmiany. Zakład zakończył ogromną inwestycję w tzw. filtry i efekty są przyjemnie odczuwalne w okolicy. Piszę „tak zwane”, bo słowo filtr kojarzy się raczej z jakąś nakładką na komin, która przefiltruje emitowane dymy, a w tym przypadku używa się raczej sformułowania dopalacz termiczny UTWS* ,w którym sam filtr ma 34 metry wysokości, czyli mniej więcej tyle, ile 10-piętrowy budynek, a układ wymienników i separatorów sięga jeszcze wyżej – na ok. 40 metrów. Cała instalacja to raczej budowla niż komin. To cały system urządzeń ochrony powietrza, którego zadaniem jest odizolowanie powietrza używanego w procesie technologicznym od suszonego drewna, by te opary, pyły i zapachy nie trafiały w atmosferę, a tym samym na miasto i okolice.

Jako mieszkanka Szczecinka mogę stwierdzić, że obecnie często, zwłaszcza przy ładnej bezchmurnej pogodzie, w ogóle nie widać dymu z kominów fabryki i w mieście nie czuć zapachów. Może byłoby przesadą napisać, że wcale, ale jest zdecydowana i wyraźna poprawa. Co prawda w bezpośredniej bliskości firmy roztacza się charakterystyczny zapach słodkiego g…na (nie, żeby ktoś próbował takiego połączenia smaków, ale ten zapach to połączenie fekaliów i słodyczy) ale generalnie miasto odetchnęło. Bo co po atrakcyjności miasta i jeziorze i plażach i wyciągu narciarskim, gdy dymy z fabryki górują stale nad miastem. I oczy widzą zieleń drzew, a nozdrza czują coś zgoła innego… To, że jeszcze czasami czuć zapachy i pojawia się pylenie, według informacji zasłyszanej w lokalnym radiu, jest efektem ciągłego dostrajania urządzenia i jego regulacji i jako mieszkańcy mamy nadzieję, że ten stan zakładu produkcyjnego działającego bez dymu będzie codziennością.

Na dzień dzisiejszy, już mamy się z czego cieszyć a może będzie jeszcze lepiej.

Na dowód obecnego stanu nieba nad Szczecinkiem załączam zdjęcia kominów fabryki przed i po zainstalowaniu filtrów. W obu przypadkach fabryka działa!

Przyjedźcie i zobaczcie sami. Oczywiście miasto, bo dymy i zapachy już nie powinny przesłaniać jego uroku.

 

Elżbieta Łuczejko

* UTWS to skrót z języka niemieckiego: Umluft- RECYRKULACJA (gazów w suszarni), Teilstromverbrennung – DOPALANIE (bezpośrednie gazów odlotowych z suszarni), Wärmerückgewinnung – ODZYSK CIEPŁA (gazów odlotowych z suszarni), Staubabscheidung – ODPYLANIE (oczyszczanie z pyłu emisji do powietrza ze źródła ciepła suszarni) (Źródło: Portal miejski iSzczecinek)

 

Wybrane dla Ciebie

Darmowa aplikacja Nowiny Lokalne na androida. Aktualne informacje i komentarze na Twoim smartfonie.NOWINY LOKALNE